O tym jak świnie nie dały się wilkom

Opowieść Czesławy Siemionow, zapisana 21V 2008

Z wilkami to ja za Niemców pamiętam. Jak Niemcy tu byli w Borysówce. A tutaj to ja tak powiem raz, dwa razy wilka widziała, tu w Teremiskach. A za Niemców to dziewięć wilków, dziesięć leci pod wioskę w dzień i znowu do lasu i znowu zakręcą od lasu pod wioskę i znowu do lasu. I to jeden dzień, przez dwa dni znowu takie stado idzie.
A jeden raz to tak ciotki, mojej mamy siostry, świnie chodzili, ale tam może ich było z dwadzieścia na polu tych świń. No i przyszedł do nich wilk. A oni te stare pookoło stali, a małe w środku i do tego wilka z zębami, a wilk ogon do ziemi opuszczony i naokoło ich, a one ano zębami do niego. I nie wziął ich. Widzi? Nie dali się świnie. Nie wziął nic. Poszedł.