O wybuchu wojny w 41.

Opowieść Czesławy Siemionow, zapisana 11 lutego 2008

Tam gdzieś koło samego Bugu – za Bugiem to już Niemcy, a po tej stronie Ruskie. No a tu już zabawa była całą noc w sobotę na niedziele. A w niedziele raniusieńko wojna. To mu [Niemcowi]  te Ruskie w kalesonach uciekali. Oni nic nie wiedzieli. Wszystka broń była zabrana do przeczyszczenia i oni broni nie mieli. A Niemiec wala na nich, a oni [Ruskie] broni nie mieli.